Marcin Styczeń - Epilog Cervantesa
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Za nieszczęście smutek ból
To ja kupię od kwiaciarki
Kupię Tobie tuzin róż
Śmierć poproszę o dwa tańce
Tango może być macabre
Uciec już nie zdążę
W walce pozostanę sam
Ref.
Nie mów mi, że Don Kichota łatwo grać gdy jest się łgarzem
Nie śmiej się, gdy pełen wstydu biegnę niszczyć wiatru twarze
Nie myśl sobie też, że kiedyś twój szarlatan przegra z gestem
Nie łudź się, że jeszcze wróci ten, którego widzieć nie chcesz
Ja wciąż biegnę stepem siwym, postarzałym mgłą poranną
Kopia ciężka jest lecz bardziej boli to, że już nie warto
Burzę wiatrak naszych istnień
Naszych złudzeń niszczę dom
Wiesz jak trudno jest zaufać
Po raz drugi podać dłoń
I gdy myślę o tym nocą
Nocą często myśli błądzą
Zastanawiam się kto kogo
W ciemny loch nicości wtrąca